Są dni, kiedy chcesz kawy, ale nie kofeiny. Wtedy wchodzi Chill Me – cała na gładko, owocowo i intensywnie. To bezkofeinowa Kolumbia, która smakuje jak prawdziwa kawa, bo nią jest – tylko bez pobudzenia.
W filiżance soczyste maliny i wiśnie, przełamane nutami brownie i orzecha laskowego. Lekko owocowa, przyjemnie deserowa, gładka jak aksamit. Jasne palenie pod przelew sprawia, że wszystko to rozwija się w pełni – czy to w dripie, Chemexie, czy AeroPressie.
A kofeina? Usunięta w naturalnym procesie Sugarcane E.A., czyli bez chemii, bez sztucznych dodatków, bez uszczerbku na smaku. Dzięki temu możesz ją pić rano, wieczorem, przed snem i po treningu – bez obaw, że obudzi Cię o 2 w nocy.
Jeśli szukasz przelewu, który daje pełne doświadczenie kawy, ale bez efektu turbo doładowania, Chill Me to Twój nowy bezkofeinowy klasyk.










